Łukasz
Adres witryny: E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Jak zeskanować kliszę za pomocą aparatu?
W tym miejscu można obejrzeć, w jaki sposób najlepiej zeskanować film fotograficzny aparatem - http://www.youtube.com/watch?v=AgOTk4ApEYs. Oczywiście każdy, kto jest posiadaczem kliszy (a nie samych odbitek) może uważać się za szczęściarza. Ma to co najmniej 2 plusy - na kliszy kadr jest szerszy i lepszej jakości (odbitka zawsze jest trochę, a niekiedy znacznie mniej ostra). Klisza to format RAW/CR2 w świecie fotografii analogowej.
Ideą całego przedsięwzięcia jest skontruowanie uchwytu, który utrzyma kliszę w takiej odległości od obiektywu, by można było złapać ostrość. Niektóre obiektywy ostrzą od ok. 30-50 cm, tymczasem dobrze, by to było ok. 10 cm. Przy czym przekątna obiektywu powinna być w miarę duża tak, by obrazek kliszy mieścił się mniej więcej w kadrze (w moim przypadku to 100mm). Swój uchwyt wykonałem ze zrolowanej kartki papieru A4, nakładanej na obiektyw (rulon jest idealnie dopasowany do obwodu obiektywu), z przodu taśmą klejącą przyklejona jest tekturka z wyciętymi otworami (okienko 35mm na kliszę oraz dwie szpary, przez które przeciągnięte są końcówki kliszy). Taka tubka nie musi być idealnie szczelna, choć oczywiście dobrze, jeśli wpuszcza w miarę niewiele światła. Zdjęcia dobrze robić w nocy, przy zgaszonym świetle, wykonując je w kierunku monitora z białym obrazem (wystarczy otworzyć np. notatnik na cały ekran).
Takie zdjęcie wymaga jeszcze kilku operacji, żeby wyglądało tak, jak powinno. Łatwiej w przypadku zdjęcia czarno-białego. W przypadku kolorowego tylko nieco trudniej. Otwieramy zdjęcie np. w Photoshopie.
Następnie, aby negatyw zmienić w pozytyw, klikamy ctrl+i.
Teraz można zdjęcie wykadrować. Warto ustawić sobie proporcje kadru tak, by nie były przypadkowe, czyli 3:2. Zatem, najpierw kliknąć narzędzie kadrowania, a potem w górnym pasku ustawić proporcje. Mogą to być dowolne cyfry, byle odpowiadały proporcjami skali 3:2, np. 15x10.

Kadrując, można obciąć całkiem czarne brzegi, lub zostawić margines tak, by było widać zdjęcie w całości, bez żadnych strat obrazu (zazwyczaj wybieram tę drugą opcję, wychodząc z założenia, że lepiej coś zostawić, niż za wiele uciąć, później w każdej chwili można mocniej wykadrować).
Teraz będą nam potrzebne trzy skróty klawiatury:
ctrl+B, ctrl+M i ctrl+L - czyli balans kolorów, krzywe i poziomy. Operując tymi narzędziami możemy uzyskać odpowiedni efekt, czyli zdjęcie o kolorystyce i kontraście zbliżonych do rzeczywistości.
Na początek crtl+L i Auto, Ok.
W razie potrzeby można przesunąć skrajne "trójkąty" ku sobie, odcinając część histogramu, na której nic lub prawie nic nie ma, niekiedy jest to dość duży fragment. W tym przypadku raczej w szczątkowej postaci i można ten krok spokojnie pominąć.

Teraz zwiększamy kontrast (ctrl+M).
Tutaj ważne, by linia, którą operujemy, nie stykała się z brzegiem. Jeśli brakuje skali i nie da się uzyskać odpowiedniego kontrastu, można wygiąć krzywą do oporu, kliknąć OK i jeszcze raz włączyć krzywe.
Teraz można przejść do narzędzia balans kolorów i tak operować suwakami, by osiągnąć odpowiedni efekt. Tutaj zasada jest ta sama, tzn. jeśli zabranie skali, można kliknąć OK i włączyć narzędzie jeszcze raz (wskaźniki znów będą wyzerowane). Jak widać nasze zdjęcie jest bardzo niebieskie. Można zatem przyjąć, że warto dorzucić czerwonego, może żółtego. Potrzebowałem 2 razy włączyć narzędzie od nowa, by osiągnąć taki - w miarę naturalny - efekt.
Oczywiście taka ścieżka edycji nie jest regułą. Można dowolnie modyfikować wskaźniki, wracać do poszczególnych narzędzi. Wszystko zależy od danego zdjęcia.
Ja uznałem, że warto jeszcze nieco podkręcić kontrast. Wróciłem zatem do narzędzia krzywe. Efekt:
* * *
W ciągu ostatnich dwóch lat ludzkość wygenerowała tyle treści, co przez cały wcześniejszy okres istnienia.
W ramach uzupełnienia do wczesniejszej notki, jeszcze jeden bezpłatny magazyn internetowy, tym razem naprawdę dla grafików :)
W najnowszym numerze rozmowa z twórcą projektu Warszawa 1935, przegląd różnych narzędzi graficznych, testy sprzętu tudzież rozmowa z grafikiem znanym jako Gabz i wiele innych...
Wpis dla grafików i miłośników obrazu
Jako, że Ela, nasz grafik pokładowy, ma "tyły" na naszym blogu, zapraszam Was w jej imieniu na rysunkowego bloga o ciężkiej pracy grafika komputerowego. Jako mały przerywnik w pracy.
A już poważniej - od kilku miesięcy na stronie http://pl.tenbyfotolia.com/ można obejrzeć prace francuskich grafików. Raz w miesiącu (ok. 10-tego) pojawia się plik źródłowy w pdfie, który można pobrać za darmo przez dobę (a później płatnie). Ponadto sylwetkę każdego z nich ukazuje ok. 6-minutowy świetnie zmontowany film.
A już na sam koniec coś z dziedziny magazynów internetowych, których w sieci jest co najmniej kilka (przynajmniej w branży dla grafików internetowych). Proseed to ciekawy magazyn dla młodych firm (http://proseedmag.pl/).
Natomiast stricte dla grafików i miłośników fotografii - regularnie zaglądam do dwóch. I zdecydowanie warto je polecić (każdy, choć w zupełnie inny sposób, traktuje o sztuce fotografii).
1. http://camerapixo.com/magazines/different-photo-techniques
Rozszerzenie txt w załączniku komponentu K2 dla Joomla
Dziś dłuższy czas borykałem się z tym problemem, szukając rozwiązania (parę godzin), grzebiąc w plikach komponentu, ustawieniach Joomli i przeszukując internet. Problem polega na tym, że przy załączaniu niektórych typów plików (np. doc tudzież mp3), na końcu zostaje dodane rozszerzenie ".txt". Odpowiedź w końcu udało mi się znaleźć na forum K2, udzielił jej Vassilis. Aby problem zażegnać, wystarczy w pliku \administrator\components\com_k2\lib\class.upload.php
$this->file_src_mime = mime_content_type($this->file_src_pathname);
Zamienić na:
$this->file_src_mime = mime_content_type($this->file_src_name);
Co ciekawe, problem występuje także w najnowszej wersji komponentu (2.54).
"Masz już maksymalną ilość tego produktu" - co z tym komunikatem zrobić?
Jeśli dodając produkt do koszyka w sklepie Prestashop zobaczysz taki komunikat, może to oznaczać, że na zapleczu w opcjach produtku nie zaznaczyłeś opcji "Sprzedaż" (produkt ma ustawiony tryb katalogu).
Angielska wersja komunikatu to "You already have the maximum quantity available for this product".
ReCaptcha i Phoca Guestbook
Niektórzy spośród użytkowników rewelacyjnej księgi gości z serii produktów Phoca mogli mieć do czynienia z uciążliwym atakiem spamów na ten skrypt. I mimo, że firma na stronie podawała listę kilkunastu metod, jakimi można było sobie radzić z tym problemem, nie zawsze to wystarczyło. Przyszedł jednak ratunek, bo w najnowszej wersji księgi gości pojawiła się możliwość skorzystania z modułu reCaptcha.

Aby uruchomić ten system, wystarczy wygenerować dwa klucze na stronie google.com/recaptcha i dodać je w formularzu preferencji. Oczywiście trzeba mieć rękę na pulsie, jednak na jednej ze stron, gdzie skorzystaliśmy z tej metody pół roku temu, do tej pory nie pojawił się ani jeden spam.
Prestashop: tłumaczenie nazw państw i zakładek w panelu administracyjnym
Prestashop: komunikat "Nie można zapisać obrazu do (categories) grafiki. Sprawdź uprawnienia folderu z grafiką do zapisu."
Ten komunikat może się pojawić na zapleczu sklepu Prestashop (w moim przypadku wersja 1.4.4.1 PL) podczas ręcznego tworzenia miniaturek produktów.
Rozwiązanie jest tyle proste, co niespodziewane. Wystarczy przejść do katalogu img/, i dalej do podkatalogu, w którym są nasze miniaturki (np. dla kategorii to katalog "c"), teraz skopiować znajdujący się tam pliczek en.jpg z nową nazwą z symbolem kraju, w którym funkcjonuje nasz sklep (np. pl.jpg).
Joomla_1.5.23_to_1.5.25-Stable-Patch_Package ?
Od niedawna Joomla! wprowadziła nową politykę publikacji łatek aktualizacyjnych. Teraz dostępna jest tylko aktualizacja z ostatniej wersji i aktualizacja od pierwszego wydania. Jeśli chcemy zaktualizować Joomlę z przedostatniej wersji, musimy skorzystać z aktualizacji od wersji 1.5.0.
Sytuację ratuje fakt, że starsze łatki nadal dostępne są na stronach plikowni (choć trzeba się do nich dokopać). Chcąc zaktualizować pliki z wersji 1.5.23 do 1.5.25, wystarczy zrobić aktualizację do 1.4.24, a potem do 1.5.25.
Przyznam, że nie dziwi mnie takie podejście do tematu. Naprawdę byłem pełen podziwu dla autorów kolejnych łatek od każej dotychczasowej wersji.